O czym uczyć będą nas maszyny?
Ptaszor Gerere
Rozmawiamy z Bartkiem Polakowskim z PwC o roli grywalizacji w uczeniu, przyszłości e-learningu, najnowszych trendach i zmianach technologicznych. Rewolucja w edukacji. To pojęcie pojawia się przy każdej zmianie systemowej czy dyskusji na temat polskiej szkoły. Jednak ten wielki przełom jest jak Yeti, wszyscy o nim mówią, ale nikt go jeszcze nie widział.

Na rynek wchodzą jednak nowe rozwiązania, które mogą przynieść prawdziwą rewolucję. Neuroedukacja, ćwiczenia pracy w zespole w rzeczywistości wirtualnej, czy niemal cała edukacja zawodowa przeniesiona na tzw. LMS (czyli learning management system), to tylko niektóre z kierunków zmian w tej dziedzinie.

Grywalizacja jest rozpoznawana jako jeden z kluczowych trendów w rozwoju edukacji. Co jednak czeka nauczanie w erze rosnącej automatyzacji? Jak będzie wyglądał e-learning przyszłości? Bartek Polakowski, Learning Method Manager w obszarze Europy Środkowo-Wschodniej, zgodził się podzielić z nami kilkoma spostrzeżeniami na temat grywalizacji, e-learningu i przyszłości tej branży.

Gerere: Jak postrzegasz grywalizację w kontekście e-learningu?

Bartek Polakowski: Świadomość na temat grywalizacji i e-learningu jest identyczna. Pierwsze co myśli się o grywalizacji, to jakie mechanizmy gier zastosujemy. Czy leaderboard [ranking], czy punkty. Nikt nie patrzy od samego początku, czy to będzie potrzebne, czy nie. Tak jak w przypadku e-learningu, szkoleniem (czy elementami gry) wszystkiego się nie zmieni.

Czy jeszcze jakieś narzędzia (oprócz grywalizacji) są w szczególności wykorzystywane w nowoczesnym e-learningu?

Teraz raczej uzupełniamy portfolio o nowe narzędzia. W e-learningu na wszystko jest miejsce. To też jest to, o co ja staram się walczyć. Żeby nie traktować e-learningu jako typowego szkolenia ekranowego. Ludziom się to kojarzy z czymś obowiązkowym, co muszą przejść. A e-learning powinien być traktowany jako zaoszczędzenie swojego czasu.

U nas nie ma tej świadomości?

Nie, wydaje mi się, że u nas nie ma jakości. To znaczy jakość kosztuje. A nie wszyscy chcą wydawać pieniądze. Ludzie też nie mają doświadczenia, więc koncentrują się głównie na tej warstwie graficznej, a nie na tym co jest pod spodem. Dlatego potrzebni są np. Instructional Designerzy, którzy wiedzą jak zaprojektować materiał, żeby miał jakąś wartość.

W tym momencie, co Cię najbardziej ekscytuje w związku z Twoją pracą?

Ja jestem gadżeciarzem, lubię nowe technologie. Zdaję sobie sprawę, że nie trzeba iść z pierwszą falą, od razu wdrażając wszystkie zmiany. Ale bardzo to lubię. Lubię to, że branża jest dynamiczna, cały czas pojawiają się nowe narzędzia, które można wykorzystać i można poczytać o nowych projektach. To nie jest tak, że ciągle czytam o szkoleniach e-learningowych, że ktoś zrobił jakąś fajną interakcję albo ktoś zrobił nową skórkę do MOODLe’a (to taka platforma open-source). To jest bardzo rozwojowe. Tyle się teraz mówi o sztucznej inteligencji, wirtualnej rzeczywistości itd. Ta moja działka mnie nie ogranicza. Ja mogę iść w tych kierunkach, mając plecak e-learningowy. To jest super.

Jakie trendy są teraz dla Ciebie najważniejsze?

Generalnie, teraz dużą popularność zdobywają próby wdrożenia machine learningu w edukacji. Duzi producenci platform HRowych (szkolenia są tam jednym z modułów) zaczynają projektować rozwiązania, które znają ciebie, bazując na danych, które wrzucasz do systemu i na tym, czym się do tej pory interesowałeś. I na tej podstawie dopasowują ci treści. Starają się dopasować ofertę do ciebie. Nie tak jak do tej pory, że musiałeś sam poszukać, spytać swojego managera lub kogoś w dziale szkoleń. Tak naprawdę, ten system znając ciebie: gdzie pracujesz, czym się zajmujesz, jaki masz staż, na jakim urządzeniu pracujesz, podsyła Ci gotowe materiały. Oczywiście taki system dysponuje rankingami tych treści. Content curation [redakcja treści szkoleniowych] to też trend, który będzie zyskiwał na uwadze. Wszyscy nabudowali tyle kontentu i pędzą za nowym, że ciężko coś znaleźć. Proces redakcji treści polega tym, że przechodzimy przez kilka tysięcy takich obiektów szkoleniowych, staramy się znaleźć osoby, które mogą nam coś na ten temat powiedzieć. Tyle się mówi o tym, że powinniśmy wspierać pracowników, ale nie dajemy naszym pracownikom narzędzi, żeby mogli się rozwijać w organizacji.

Coś jeszcze?

Do tego dochodzi jeszcze działka Performance Support. Czyli, nie to, że przechodzisz szkolenie; godzinne, półgodzinne, wszystko jedno; skorzystasz z tego jutro, pojutrze, może za miesiąc. Tylko w tym momencie, gdy jesteś w jakimś systemie, lub w trakcie jakiegoś procesu dostajesz kontekstową pomoc. Ten materiał może być w różnej formie. Nie szukasz go, tylko on tam jest. Są takie systemy, które monitorują Twoją aktywność na komputerze. Wybierasz, jaki proces rozpoczynasz, a potem mówisz mu: “zrób to za mnie” i on ci wypełnia wszystkie pola zgodnie z szablonem. Do tego stopnia, że gdy to narzędzie dojdzie do kroku w procesie, gdzie trzeba będzie wysłać maila, ono otworzy skrzynkę, wrzuci szablon maila, a ty będziesz musiał tylko nacisnąć wyślij. I tyle. Maszyna wszystko zrobi za ciebie.

Dlatego tyle się mówi o video i urządzeniach mobilnych – mamy je zawsze obok siebie. Gdy chcę uzyskać jakąś informację, to instynktownie, pierwszą rzeczą nie będzie platforma e-learningowa. Raczej będę się kogoś chciał zapytać, ale podejrzewam, że jeśli będą takie rozwiązania, które będę miał pod ręką, takie z którymi będę mógł porozmawiać, jak z Siri ( z iOS), to równie dobrze będę mógł z tego skorzystać.

To się już dzieje.

A Ty? Czy czujesz, że personalizacja, machine learning i grywalizacja, to tylko kolejne, ulotne trendy? A może właśnie w tych narzędziach tkwi przyszłość nauczania?

Z chęcią porozmawiamy o tym, jak twoje szkolenia mogą wychodzić w przyszłość.

Zobacz inne artykuly:
O czym uczyć będą nas maszyny? Ptaszor Gerere
5 inspirujących przykładów grywalizacji w e-learningu Jacek Siadkowski
Czy polscy naukowcy wiedzą jak rozwinąć skrzydła? – Projekt Naukowiec Ptaszor Gerere